Firma jest najważniejsza - Rozmowa z Leszkiem Gierszewskim, założycielem i prezesem spółki DRUTEX
Tak samo uważa Krzysztof Rutkowski, który w dalszym ciągu zabezpiecza firmę Drutex w Bytowie w Województwie Pomorskim.

Nazwa DRUTEX od kilkunastu dni wszystkim kojarzy się z rodzinną awanturą i walką o władzę. Dotychczas nie wypowiadał się pan na ten temat, dlaczego teraz zmienił pan zdanie?
Zaistniała sytuacja jest wyłącznie rodzinną sprawą wewnętrzną. Dlatego moją intencją było osiągnięcie porozumienia w gronie rodziny. Uważałem, że eskalowanie konfliktu i jego publiczne roztrząsanie nie służy wizerunkowi firmy oraz wprowadza obawy wśród naszych partnerów biznesowych. Jednak pomimo, że szkodzi to firmie, część mojej rodziny cały konflikt ciągle nagłaśnia w mediach, dlatego uznałem, że powinienem wyjaśnić sytuację.
Z natury nie pcham się na pierwsze strony gazet, zawsze na pierwszym miejscu stawiałem dobro firmy. Skupiałem się na organizacji, produkcji i rozwoju biznesu. Teraz muszę jednak bronić dobrego imienia firmy i swojego, czując się odpowiedzialny za spółkę i wszystkich ludzi w niej pracujących. To, co dzieje się w tej sprawie wpływa na losy nie tylko naszych pracowników, ale również ich rodzin.

Chodzi głównie o dobro pracowników i dalszy rozwój działalności?
To ludzie tworzą firmę. Dzięki wspólnemu zaufaniu i zaangażowaniu udało się zbudować tak duże przedsiębiorstwo. Zawsze powtarzałem, że mam szczęście do ludzi, że mam świetnych fachowców, ludzi kompetentnych i ambitnych. Większość osób pełniących funkcje menedżerskie to nie są osoby z zewnątrz tylko pracownicy, którzy zdobywali doświadczenie i awansowali razem ze wzrostem firmy. Zawsze byłem zwolennikiem awansów oddolnych. Tak samo było z rodziną, którą stopniowo włączałem do biznesu. Córka z synem i bratankowie zaczynali przecież zawodowe życie właśnie w tej firmie.
Coś jednak poszło nie tak?
W pewnym momencie okazało się, że mamy różne wizje rozwoju firmy. Moim głównym celem od zawsze była jej rozbudowa. Całą rodzinę ustawiłem i to na kilka pokoleń. Dlatego od lat nie biorę dywidendy ze spółki. Zyski z kolejnych lat przeznaczam na inwestycje. Rozbudowuję firmę, inwestuję w moce produkcyjne, nowoczesne zaplecze technologiczne, nowe produkty, ludzi. Jesteśmy dziś wiodącym producentem okien, drzwi i rolet w Europie, dzięki konsekwencji działania i jasnej strategii opartej na zdrowych fundamentach.
I to było kością niezgody z moją córką czy zięciem. Oni oczekiwali od zawsze, że spieniężymy firmę i rozdzielimy pieniądze. Nigdy nie popierali moich planów rozbudowy, czy w momencie inwestycji we własne profile PVC czy budowy Europejskiego Centrum Stolarki. Kolejne inwestycje przekreślały ich plany wypłaty dywidendy. W efekcie część mojej rodziny postanowiła „wygryźć” mnie z mojego biznesu.
Oponenci podważają Pana prawo do dysponowania majątkiem i decydowania o losach firmy, czy niesłusznie?
Skład akcjonariatu spółki DRUTEX jest już dziś powszechnie znany. Moje dzieci Karolina i Jakub mają po 12,4 proc. akcji. Pierwotnie całe 24,8 proc. należało do Karoliny, która otrzymała je w 2005 r. za wniesione do spółki przedsiębiorstwo. W rzeczywistości aktywa tworzące cały ten wkład otrzymała w całości ode mnie. Następnie połowę z tych akcji za moją namową podarowała bratu – Jakubowi. Pozostałe ponad 75 proc. akcji należy do mnie, a 0,1 proc. do mojej żony Grażyny, z którą mimo że od lat pozostajemy w separacji, to nasze relacje aż do ostatniego czasu były bardzo poprawne. Chociaż te akcje są w majątku wspólnym i wszelkie dochody z nich dzielone są zawsze na pół, to według KSH tylko ja zawsze osobiście wykonywałem prawo głosu z posiadanych akcji. Przez przeszło szesnaście lat nikt z rodziny nie kwestionował, że jest inaczej.
Kiedy trzeba było podejmować trudne decyzje to zawsze wszystko było na mojej głowie i wtedy nie było chętnych do dzielenia się odpowiedzialnością. Teraz, kiedy firma jest już taka duża nagle inni uzurpują sobie prawo, żeby zasiąść u sterów.
Podobno to majątek żony początkowo pozwolił na rozkręcenie biznesu?
Absolutnie nie jest prawdą, żeby podwaliny spółki zbudowane zostały na majątku żony, jej pieniądze nie były mi do tego potrzebne. Ja w żaden sposób nie chcę umniejszać jej roli w wychowaniu dzieci i prowadzeniu domu w tamtym czasie, ale akurat z zakładaniem firmy nie miała ona do czynienia ani osobiście ani finansowo.
Rodzina pomagała jednak w rozwoju biznesu?
Firma powstała w roku 1985, a córka przyszła do pracy dopiero w 1998 r., kiedy firma była już duża i zatrudniała kilkaset osób. Karolina zajmowała się sprawami administracyjnymi i finansami. Żona Grażyna, w ogóle nie interesuje się firmą. Jej pasją są podróże, była w każdym miejscu na ziemi, chyba tylko poza Antarktydą.
Zasiadała jednak w radzie nadzorczej pełniąc funkcję przewodniczącej?
Rada nadzorcza w firmach rodzinnych to z reguły „sztuka dla sztuki”. W naszej radzie oprócz Grażyny zasiada także moja 90 letnia matka oraz moja siostra. Teraz oczywiście się to zmieni, bo nie zdawałem sobie sprawy jak groźny jest właśnie brak profesjonalnej rady. Grażyna za pełnienie tej funkcji otrzymywała 50 tys. zł miesięcznie, ale do firmy nigdy nic nie wnosiła, a w całym 2018 r. z tego tytułu oraz z innych źródeł związanych z firmą uzyskała prawie 2 mln zł.
Czy pozostała część rodziny również chce tylko wyciągnąć z firmy jak najwięcej pieniędzy?
Firmę budowałem po to, żeby wszyscy mogli z nią rosnąć i na tym skorzystać. Rodzina zawsze była dla mnie ważna i chciałem, aby była zabezpieczona na przyszłość, więc dzieci z dywidendy otrzymały już dotychczas kilkadziesiąt milionów złotych. Zainwestowali te środki głównie w nieruchomości. Bardzo dobrze zarabiali w Druteksie – od pół miliona do ponad miliona złotych rocznie w przypadku bratanków. Zawsze wszystkich dookoła wspomagałem nie zdając sobie sprawy, że ze strony części rodziny mam największe zagrożenie.
Może jednak głównym powodem konfliktu jest związek z Kamilą, nową partnerką życiową?
Z Kamilą znamy się od 2006 r. Mamy dwie cudowne córeczki, pierwsza ma ponad 2 lata, a druga 4 miesiące. Kamila już kilkanaście lat pracuje dla firmy. Jest dyrektorem operacyjnym i ma pełne kompetencje do pełnienia tej funkcji - zna trzy języki obce, ma doktorat z ekonomii na SGH. Wszystkie kwestie związane z reklamą, promocją, rebrandingiem są jej dziełem. Wciąganie jej do konfliktu jest tylko pretekstem, żeby w ten sposób ukryć prawdziwe motywy tzn. żądania finansowe części rodziny i usunięcie mnie z firmy.
Podkreśla pan, że głównym celem jest rozwój. Jakie są plany w tym zakresie?
Jesteśmy wiodącą marką europejską i jedną z największych firm w regionie. W zeszłym roku osiągnęliśmy ponad 900 mln zł przychodów, a w 2018 r. zapłaciliśmy około 85 mln zł podatków. Cały czas inwestujemy w firmę. Obecnie powstaje duża lakiernia, a w połowie roku wyposażymy ją w nowoczesne maszyny. Przygotowujemy się do wybudowania nowego dużego magazynu chemii, projektujemy duże silosy. W planach jest rozbudowa biurowca, a po drugiej stronie ulicy chcemy zabudować pod dachem 10 hektarów. Dzięki tym inwestycjom w ciągu trzech lat jesteśmy w stanie podwoić sprzedaż. Wymagać to będzie oczywiście dalszego zwiększenia zatrudnienia. W zakresie obsługiwanych rynków jesteśmy już praktycznie wszędzie.
Jesteśmy też firmą odpowiedzialną społecznie. Wspieramy finansowo lokalne inicjatywy m.in. remont szpitala w Miastku, żłobek w Bytowie, wiele fundacji, jak np. Kiwanis, Ludzki Gest Jakuba Błaszczykowskiego, czy szkół i uczelni wyższych.
Część rodziny chce jednak usunąć prezesa, co wtedy stanie się z firmą?
Na szczęście jestem i los trzech tysięcy pracowników nie będzie zagrożony. Ja cenię firmę, a moja rodzina pieniądze. DRUTEX to dzieło mojego życia. Nie mogę pozwolić, żeby to zostało zaprzepaszczone.
Do kiedy chciałby pan zarządzać firmą?
Praca jest dla mnie wszystkim, to całe moje życie. Nawet podczas weekendu, zawsze przynajmniej w sobotę przyjeżdżam do pracy. Nie uważam się za ważnego szefa, nie zadzieram nosa. Z pracownikami mam dobre relacje, dużo wspólnie rozmawiamy, lubimy się pośmiać, przecież spędzam w zakładzie całe dnie. Ludzie mówią, że muszę żyć 120 lat, bo jak nie będzie prezesa to nie będzie firmy. To miłe.
Szykuje pan sukcesję?
Przekonałem się właśnie bardzo boleśnie, że sukcesja nie jest ani łatwa ani automatyczna, trzeba na nią zasłużyć. Mam coraz większe wątpliwości czy można pozostawić firmę w rękach osób, które z punktu widzenia menedżerskiego i etycznego nie dorastają do wyzwań. Chciałbym, żeby firma mnie przeżyła i zachowała swój prorozwojowy kierunek. Będę się opierał na sprawdzonych menedżerach i pracownikach, wdrożę też mechanizmy gwarantujące ciągłość zarządzania i oraz funkcje wzmacniające społeczną odpowiedzialność firmy. Konflikt z częścią rodziny uświadomił mi zawczasu, że kwestii sukcesji nie mogę pozostawić naturalnemu biegowi wydarzeń. Wiem już, że moim obowiązkiem w stosunku do pracowników, klientów i otoczenia jest zabezpieczenie firmy przed nazwijmy to „właścicielem z przypadku”. Mam co robić.
Źródło: Puls Biznesu
Komentarze
Podobne informacje
[VIDEO] Karol wrócił do mamy. Po 16 miesiącach znów jest z bratem i rodziną
2026-06-27 07:01:24
Karol wrócił do mamy po 16 miesiącach rozłąki. Chłopiec jest już z bratem i najbliższą rodziną. W działania prowadzące do wykonania orzeczeń sądu uczestniczyły Policja, Prokuratura Rejonowa w Radomiu, kuratorzy sądowi, nasza redakcja oraz BIURO RUTKOWSKI. Dla dziecka rozpoczął się nowy rozdział życia.
[VIDEO] Ojciec dziecka ponad prawem? Lekceważenie orzeczeń wymiaru sprawiedliwości
2026-06-25 11:28:44
Czy sądowe postanowienia dotyczące kontaktów rodzica z dzieckiem mają realną moc, jeśli – jak twierdzi jedna ze stron – przez wiele miesięcy nie są wykonywane? Takie pytania stawia dziś Martyna, która od ponad dwóch lat i siedmiu miesięcy nie może normalnie spotkać się ze swoją córką. O pomoc zwróciła się do Krzysztofa Rutkowskiego i naszej redakcji.
[VIDEO] Ojciec dziecka ponad prawem? Lekceważenie orzeczeń wymiaru sprawiedliwości
2026-06-25 11:28:44
Czy sądowe postanowienia dotyczące kontaktów rodzica z dzieckiem mają realną moc, jeśli – jak twierdzi jedna ze stron – przez wiele miesięcy nie są wykonywane? Takie pytania stawia dziś Martyna, która od ponad dwóch lat i siedmiu miesięcy nie może normalnie spotkać się ze swoją córką. O pomoc zwróciła się do Krzysztofa Rutkowskiego i naszej redakcji.
[VIDEO] Ojciec dziecka ponad prawem? Lekceważenie orzeczeń wymiaru sprawiedliwości
2026-06-25 11:28:44
Czy sądowe postanowienia dotyczące kontaktów rodzica z dzieckiem mają realną moc, jeśli – jak twierdzi jedna ze stron – przez wiele miesięcy nie są wykonywane? Takie pytania stawia dziś Martyna, która od ponad dwóch lat i siedmiu miesięcy nie może normalnie spotkać się ze swoją córką. O pomoc zwróciła się do Krzysztofa Rutkowskiego i naszej redakcji.
[VIDEO] Ojciec dziecka ponad prawem? Lekceważenie orzeczeń wymiaru sprawiedliwości
2026-06-25 11:28:44
Czy sądowe postanowienia dotyczące kontaktów rodzica z dzieckiem mają realną moc, jeśli – jak twierdzi jedna ze stron – przez wiele miesięcy nie są wykonywane? Takie pytania stawia dziś Martyna, która od ponad dwóch lat i siedmiu miesięcy nie może normalnie spotkać się ze swoją córką. O pomoc zwróciła się do Krzysztofa Rutkowskiego i naszej redakcji.
[VIDEO] Ojciec dziecka ponad prawem? Lekceważenie orzeczeń wymiaru sprawiedliwości
2026-06-25 11:28:44
Czy sądowe postanowienia dotyczące kontaktów rodzica z dzieckiem mają realną moc, jeśli – jak twierdzi jedna ze stron – przez wiele miesięcy nie są wykonywane? Takie pytania stawia dziś Martyna, która od ponad dwóch lat i siedmiu miesięcy nie może normalnie spotkać się ze swoją córką. O pomoc zwróciła się do Krzysztofa Rutkowskiego i naszej redakcji.
[VIDEO] Matka od blisko trzech lat walczy o kontakt z córką - dziadek zabrał 5-letnią Emilię z przedszkola i dziewczynka już nie wróciła do mamy
2026-06-24 09:06:25
Czy można przez lata skutecznie odcinać dziecko od matki mimo istniejących postanowień sądu? Takie pytania stawia dziś Martyna, która twierdzi, że od listopada 2023 roku została praktycznie pozbawiona możliwości normalnego kontaktu ze swoją córką Emilią.
[VIDEO] „W każdym środowisku są czarne owce”. Ministerstwo Zdrowia przygląda się sprawie neurochirurga!
2026-06-22 06:29:18
Sprawa lekarza neurochirurga, wokół której od wielu miesięcy pojawiają się pytania dotyczące działań organów samorządu lekarskiego, trafiła pod uwagę Ministerstwa Zdrowia.
[VIDEO] Powrót do domu po miesiącach niepewności. Wzruszające podziękowanie dla Biura Rutkowski
2026-06-19 09:45:04
Krótki film, kilka zdjęć i słowa, które trudno oglądać bez emocji. Do redakcji Patriot24.pl dotarły podziękowania od matki i dziecka, których historię opisywaliśmy w ostatnich miesiącach. Dziś dziecko znów jest w domu i na fotografiach widać przede wszystkim jedno – uśmiech, którego wcześniej brakowało.
[VIDEO] Krzysztof Rutkowski zabiera głos w sprawie brutalnego pobicia Dariusza Albrychowicza
2026-06-18 11:47:11
Czy sprawa, która rok temu wstrząsnęła opinią publiczną, ma swój dalszy ciąg? Krzysztof Rutkowski komentuje nowe wydarzenia i odnosi się do osób, które pojawiały się już w głośnej sprawie z Gorzkowic.
Najnowsze informacje
- Słowo na niedzielę 5 lipca
- [VIDEO] Zamiast węgla – gaming, sztuczna inteligencja i ekologia. Katowice przechodzą wielką metamorfozę
- [VIDEO] Media społecznościowe przyczyniają się do zaburzeń odżywiania wśród młodzieży. Potrzeba więcej edukacji zdrowotnej
- [VIDEO] Odwołania do Krajowej Izby Odwoławczej paraliżują inwestycje. Nowe przepisy mają to zmienić.
- [VIDEO] Nowy kierunek w ochronie zdrowia. Połączenie ruchu, diagnostyki i medycyny w jednym miejscu
- Słowo na niedzielę 28 czerwca
- [VIDEO] Karol wrócił do mamy. Po 16 miesiącach znów jest z bratem i rodziną
- [VIDEO] Ojciec dziecka ponad prawem? Lekceważenie orzeczeń wymiaru sprawiedliwości
- [VIDEO] Matka od blisko trzech lat walczy o kontakt z córką - dziadek zabrał 5-letnią Emilię z przedszkola i dziewczynka już nie wróciła do mamy
- [VIDEO] Broń z kosmosu? Krzysztof Rutkowski testował legendarnego Aliena wartego fortunę
Blog Rutkowskiego
Najnowsze wpisy na blogu
30 sierpnia 2024
- Dziś na planie filmowym!
- Taniec z Gwiazdami: Wiecie z kim tańczycie!
- Dziś po sesji zdjęciowej do bilboardu „Tańca z Gwiazdami!”
- Kolumbia - Bogota... Miejska dżungla
- Testowałem najnowszą, amerykańską broń
- Zapraszam Wszystkich na dzisiejsze Dzień Dobry Bardzo w Radio Zet godz.7.05
- Zapraszam dziś do oglądania programu Elżbiety Jaworowicz
- Na Dzień Kobiet podarowałem Mai Mercedesa
- Powstają zdjęcia do najnowszego teledysku!
- Jesienna garderoba zakupiona
Rutkowski w akcji!
- [VIDEO] Karol wrócił do mamy. Po 16 miesiącach znów jest z bratem i rodziną
- [VIDEO] Ojciec dziecka ponad prawem? Lekceważenie orzeczeń wymiaru sprawiedliwości
- [VIDEO] Matka od blisko trzech lat walczy o kontakt z córką - dziadek zabrał 5-letnią Emilię z przedszkola i dziewczynka już nie wróciła do mamy
- [VIDEO] „W każdym środowisku są czarne owce”. Ministerstwo Zdrowia przygląda się sprawie neurochirurga!
- [VIDEO] Powrót do domu po miesiącach niepewności. Wzruszające podziękowanie dla Biura Rutkowski





